Czy tylko ja już czuję wiosenny klimat? Robi się coraz cieplej, słoneczniej, a co za tym idzie wstawanie rano z łóżka nie jest już taką zmorą. Wiosna inspiruje do zmian, dlatego też mam nadzieję dokonać ich również w mojej szafie i otoczeniu. Oto kilka produktów, na które będę polować tej wiosny.
1. Adidas Superstar
Tak, wiem, że teraz każdy śmiga w tych butach. Nie zmienia to faktu, że właśnie dzięki temu je pokochałam. Na początku wcale mi się nie podobały, dopiero kiedy zobaczyłam jak fajne stylizacje można z nimi tworzyć i z iloma elementami garderoby się komponują, stwierdziłam, że muszę je mieć! Wydaje mi się, że są one tym, czego brakuje w mojej kolekcji- posiadam sneakersowe klasyki- Converse w kolorze białym, białe Reeboki Classic oraz białe Nike AirForce. Nic więc dziwnego, że najbardziej podobają mi się klasyczne, (dla odmiany) białe Adidasy z czarnymi paskami.
2. Rurki w kolorze ciemnego Khaki
Ostatnio zauważyłam, że w mojej szafie jest bardzo mało spodni, które byłyby dopasowane. Większość jest albo rozciągnięta, albo zwyczajnie za luźna. Dlatego najczęściej zakładam zwykłe, czarne rurki. Odmianą z pewnością byłyby spodnie w kolorze khaki. Myślę, że fajnie będą wyglądały w połączeniu ze zwykłą, białą koszulą czy luźnym t-shirtem. Znalazłam ciekawe modele na stronie Bershki, jednak to nadal niedokładnie to, czego szukam.
3. Czarna torba
No cóż, torebek nigdy za wiele :) Moja stara czarna torebka niestety zniszczyła się tak, że po prostu muszę zainwestować w nową. Wiadomo, czerń pasuje do wszystkiego. Moim celem jest klasyczny krój, bez zbędnych ozdób. Ważne, żeby była pakowna, nadawała się na uczelnię, jak i na zakupowe szaleństwa.
H&M - KLIK
MANGO- KLIK
4. Spódniczka
Już od dawna moim postanowieniem jest częstsze zakładanie spódniczek. Jednak zazwyczaj kończy się na wygodnych, bezpiecznych spodniach. Tej wiosny muszę to zmienić, wiec szukam jakiejś fajnej, najlepiej obcisłej spódniczki. Nie posiadam jeszcze takiej w swojej kolekcji, a myślę że na wiosnę warto szukać urozmaicenia. Ostatnio w Bershce wpadła mi w oko bardzo fajna spódniczka i chyba się na nią skuszę:
5. Viktor& Rolf Flowerbomb- woda perfumowana
Ostatnim punktem są perfumy, które chodzą za mną od miesięcy. Kiedyś przypadkowo w Sephorze spryskałam sobie nimi nadgarstek i.. przepadłam! Są cudowne, kobiece, mają to coś, co mnie do nich przyciąga. Myślę, że poszukam ich w niższych cenach w drogeriach internetowych, ponieważ stacjonarnie są dość drogie.
Oczywiście, gdybym bardziej się zastanowiła, to pewnie ta lista byłaby 3 razy dłuższa. Jednak to są zachcianki, których realizacją krok po kroku zajmę się w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że wszystkie zostaną spełnione ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz